Ciekawostki o snowboardzie
Snowboarding to bardzo widowiskowy sport, ale czy ktoś się zastanawiał, skąd wziął się pomysł na zjeżdżanie z ośnieżonego stoku na jednej desce? Raczej nie. Większość osób chce znać konkrety: jak dopasować sprzęt, jak nauczyć się jeździć i jak wykonać najciekawsze akrobacje. Jednak tym razem zamieniamy się w dziadka gawędziarza i odsłaniamy mało znane oblicze deski snowboardowej.
Pierwsze deski snowboardowe
Prawdopodobnie pierwszą deskę snowboardową („Monogleiter”) skonstruował w 1900 roku Austriak Toni Lehnardt. Prawie 30 lat później niejaki MJ „Jack” Burchett zbudował prymitywny snowboard z kawałka drewna, do którego przymocował wiązania ze sznurka na pranie i lejców końskich.
Nie ma pewności, skąd tak naprawdę wywodzi się deska snowboardowa, jednak oficjalnie za ojca tego wynalazku uważa się inżyniera z Michigan, Shermana Poppena. Był rok 1965 i inżynier, ojciec dwóch córek, chciał zrobić dla swoich pociech nową zabawkę. Prototyp składał się z dwóch przykręconych do siebie nart, później Poppen dodał również linę do sterowania. Wynalazek ochrzciła żona Poppena, która połączyła słowa snow i surfing, tworząc zgrabną nazwę „Snurfer”.
W 1975 roku zrobiło się głośno o kolejnym wynalazku, który umożliwiał „surfowanie” po śniegu. Wykonany przez Dimitrije Milovicha i Wayne’a Stovekena „Winterstick” powstał nie z drewna, a tworzyw sztucznych i włókna szklanego. Ponadto deska miała wycięty tył (co przypominało ogon jaskółki), który ułatwiał jazdę w głębokim świeżym śniegu.
Snurfer i Winterstick dały początek pierwszym amerykańskim firmom produkującym deski snowboardowe. W Vermont Jake Burton założył Burton Snowboards, obecnie jedną z największych i najbardziej rozpoznawalnych firm produkujących sprzęt snowboardowych. W Kaliforni deskorolkarz Tom Sims założył firmę Sims Snowboards, a w Waszyngtonie powstała firma GNU Snowboard założona przez Mike’a Olsona.
W latach 70. Snurfer doczekał się kilku ulepszeń. Najpierw do drewnianej deski przytwierdzono metalowe krawędzie. Następnie firma Burton Snowboards dodała „płetwy” przytrzymujące stopy (podobne jak w nartach wodnych). Z kolei w 1977 roku Tom Sims we współpracy z surferem Chuckiem Barfootem wykonał pierwszą deskę laminowaną z drewnianym rdzeniem i metalowymi krawędziami.
Pierwszą deskę snowboardową z włókna szklanego z wiązaniami wykonali Gary Tracy i Bill Bourke w Santa Cruz (Kalifornia) w 1982 roku.
W 1988 roku Kurt Hill z Boulder (Kolorado) opatentował pierwsze odpinane wiązania snowboardowe.
Słodko-gorzkie początki snowboardingu
Pierwsze zawody snowboardowe z nagrodą pieniężną odbyły się w Muskegon (Michigan) w 1979 roku. Wziął w nich udział m.in. Jake Burton, który przystąpił do konkursu z deską własnego projektu. Trzy lata później zespół Burtona zwyciężył w pierwszych zawodach USA National Snowboard zorganizowanych w stanie Vermont w słynnym ośrodku Suicide Six.
W połowie lat 80. w Stanach Zjednoczonych snowboardziści byli traktowani na stokach narciarskich jako persona non grata. Narciarze i bywalcy country klubów odnosili się do nowego sportu z pogardą, co wynikało m.in. ze swobodnego stroju snowboardowego, który wywodził się z kultury grunge i hiphopowej. Ze względu na niechęć środowiska amatorzy snowboardu mogli wchodzić na stok jedynie po zdaniu testu umiejętności lub… pod osłoną nocy.
W filmie z serii o przygodach agenta 007 Zabójczy widok (1985) James Bond ucieka swoim wrogom, zjeżdżając z ośnieżonego stoku na „snowboardzie” wykonanym ze zniszczonego skutera śnieżnego. Prawdopodobnie ta scena przyczyniła się do wzrostu popularności snowboardingu w Europie i na świecie. Kaskaderem zastępującym Rogera Moore’a w scenach snowboardowych był Tom Sims.
Snowboarding zadebiutował na igrzyskach olimpijskich w 1998 roku (Nagano). Wydarzenie zostało jednak zbojkotowane przez mistrza świata w half-pipe Terje Håkonsena, ponieważ Międzynarodowy Komitet Olimpijski powierzył przeprowadzenie kwalifikacji do igrzysk Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) zamiast Międzynarodowej Federacji Snowboardu (ISF).
Snowboard od strony technicznej
Nowoczesna deska snowboardowa składa się z kilku warstw. W środku znajduje się rdzeń wykonany najczęściej z drewna liściastego, chociaż producenci stosowali też inne materiały (np. aluminium, kevlar). Rdzeń od góry i od dołu pokryty jest włóknem szklanym, które nadaje desce wytrzymałość i sztywność. Warstwa wierzchnia może być wykonana z plastiku, nylonu, drewna lub kompozytu, przy czym pokryta jest matową lub błyszczącą grafiką. Dolna warstwa (ślizg) wykonana jest z polietylenu (P-Tex). Deska snowboardowa zwykle jest również wyposażona w stalowe krawędzie, które spajają wszystkie warstwy i umożliwiają wbijanie się deski w śnieg podczas jazdy.
Klasyczne deski snowboardowe mają kształt symetryczny (z szerokim końcem i przodem) lub kierunkowy, z krótszym i węższym tyłem. Jednak na rynku dostępne są również deski typu swallow, których koniec jest wycięty i przypomina ogon jaskółki (z ang. swallow to jaskółka). Jaskółczy ogon sprawia, że deska znacznie lepiej radzi sobie w puchu, dzięki czemu doskonale nadaje się do jazdy po świeżym śniegu i poza ubitymi trasami.
W 2000 roku firma Burton nawiązała kontakt z polskim producentem desek snowboardowych, firmą Nobile z Bielska-Białej. Od tamtej pory polska firma realizowała zamówienia dla amerykańskiego potentata w ilości 70-80 tys. desek rocznie.
Ciekawym rozwiązaniem dla osób uprawiających skitouring (narciarstwo połączone z turystyką górską) jest deska splitboard. To deska snowboardową, którą można rozłączyć na dwie części przypominające narty. Podczas podchodzenia korzysta się z nart, ustawiając wiązania w taki sposób, aby mieć wolną piętę. Natomiast przy zjazdach można złączyć narty i używać deski jak normalnego snowboardu.
W snowboardzie można jeździć w pozycji goofy albo regular. Pozycja goofy oznacza, że nogą prowadzącą (czyli tą, która jest z przodu podczas jazdy) jest noga prawa. I na odwrót – w pozycji regular kończyną przewodnią jest noga lewa. Nazwa pozycji goofy prawdopodobnie wzięła się z filmu animowanego Disneya, w którym znany bohater kreskówek – Goofy – surfował z prawą nogą wysuniętą do przodu.
Rekordy w świecie snowboardu
Najdłuższy skok na desce snowboardowej oddano w 2005 roku w miejscowości Hemsedal (Norwegia). Dokonał tego Norweg, Mads Johnson, który po wybiciu ze skoczni przeleciał w powietrzu aż 57 metrów. Podczas rekordowego lotu Norweg wykonał rotację 360 frontside.
W 2015 roku Francuz Edmund Plawczyk ustanowił nowy rekord prędkości na desce snowboardowej – 203, 275 km/h. Nieprawdopodobny wyczyn miał miejsce w Alpach, w miejscowości Vars we Francji. Można go obejrzeć w serwisie YouTube, choć film niestety nie cieszy się dużą popularnością.
W 2007 podczas konkursu Arctic Challenge norweski snowboardzista Terje Håkonsen wybił się na wysokość niemal 10 metrów (a dokładnie 9,8 m). Norweg użył do tego platformy quarter-pipe, wykonując pełną rotację typu backside 360.
W 1998 roku Amerykanka Tammy McMinn zjechała na desce snowboardowej ze stoku Atlin (Kanada) aż 101 razy w ciągu doby, pokonując łącznie 93 124 metrów. W celu usprawnienia przedsięwzięcia McMinn skorzystała z helikoptera.
Najwięcej rekordów snowboardowych ustanowił olimpijczyk Shaun Roger White. Amerykanin o przydomku „Latający Pomidor” zasłynął m.in. najwyższym skokiem na superpipe (7 m), największą liczbą zdobytych medali w X Games oraz największą liczbą złotych medali zdobytych przez snowboardzistę na igrzyskach olimpijskich. White przeszedł do historii również dzięki wykonaniu podwójnego McTwista 1260 na zimowej olimpiadzie w Vancouver (2010).
W 2015 roku Basti Rittig z grupy Nitro Snowboards przejechał od początku do końca 84-metrową rampę wybudowaną na lodowcu Dachstein. Sam Rittig wykonał dwa podejścia do raila, ale inni snowboardziści dokonali aż kilkuset nieudanych prób.
Na początku deski snowboardowe nie sprzedawały się zbyt dobrze ze względu na wysoką cenę. Obecnie deski dla początkujących można kupić w granicach 800-1500 zł, jednak sprzęt od renomowanych producentów (Burton, Oxess, Jones Snowboards) może kosztować nawet 6500-7500 zł. Jednak to nic w porównaniu z deskami kolekcjonerskimi. Prawdopodobnie najdroższą deską snowboardową, która została sprzedana, był prototyp Burton Experimental z 1977 roku. Deska została sprzedana na eBay’u za zawrotną kwotę 31 313,13 dolarów amerykańskich (ok. 124 tys. złotych).
W 2007 roku w Szwajcarii Arnold Schindler i jego zespół z firmy Schindler & Scheibling AG skonstruowali największą deskę snowboardową na świecie. Deska miała 10 m długości i 2,15 m szerokości, a jej wykonanie zajęło 200 godzin. Później 27-osobowa ekipa z Schindler & Scheibling AG zjechała na wielkiej desce w ośrodku Flumserberg w Alpach Szwajcarskich.
Czy snowboard jest bezpieczny? Kontuzje snowboardzistów
Powszechnie uważa się, że snowboard jest bardziej niebezpieczny niż narty. Nie jest to do końca prawda. Według badań opublikowanych w 2011 roku snowboardziści mają 50-70% większe prawdopodobieństwo doznania kontuzji niż narciarze, ale jednocześnie rzadziej (o ok. 33%) ulegają wypadkom ze skutkiem śmiertelnym. Dlaczego? Otóż snowboardziści często jeżdżą wolniej niż narciarze, a ponadto ulegają mniej groźnym kontuzjom.
Według badań opublikowanych w 1996 roku w Western Journal of Medicine początkujący snowboardziści znacznie częściej ulegają wypadkom niż początkujący narciarze (49% w porównaniu do 18%). Ponadto snowboardziści częściej ulegają kontuzjom nadgarstka i kostki, ale rzadziej cierpią z powodu urazu kolana.
Według wyżej wspomnianych badań początkujący snowboardziści najczęściej doznają urazu nadgarstka (30%), natomiast osoby na poziomie średniozaawansowanym częściej cierpią z powodu kontuzji kolana (28%) i kostki (17%). U zaawansowanych snowboardzistów najczęściej dochodzi do urazu barku lub obojczyka (14%).